Po co kalibrować?

Jeśli tu zajrzałeś czytelniku, to zapewne masz pojęcie o problemach z kolorystyką na monitorach, drukarkach, labie czy w publikacjach papierowych i elektronicznych.

Kalibracja jest to całość czynności wykonywanych na posiadanym systemie, ma na celu zapewnienie wizualnej zgodności między tym co widać na monitorze, papierze, i na/w innych mediach. Sednem całego zamieszania jest monitor. Wszystko zależy od tego, czy będziemy widzieli poprawnie obrabiany materiał. Na nic zdadzą się profile drukarek czy labu. Symulacja zachowania urządzenia wyjściowego na niepoprawnie wyświetlającym ją monitorze, zda się psu na budę.

Wbrew pozorom, kalibracja monitora, zapewnia również, większą poprawność materiałów publikowanych elektronicznie. Nawet pomimo faktu, że użytkownicy będą oglądali prace, na rozregulowanych i wypaczonych w różne strony gratach. Przewidywalny efekt można osiągnąć różnymi metodami, jak np kalibracja monitora na wzór odbitki z labu, ale w pełni kontrolowany efekt i korzyści z dostępnych profili ICC papierów, drukarek można osiągnąć tylko i wyłącznie jeśli monitor jest w stanie pracować zgodnie z pewnymi standardami. Te standardowe parametry to ściśle określona temperatura bieli, punkt czerni, rozkład jasności (gamma) i balans (stabilność) temperatury w całym zakresie jasności.

Metody kalibracji:

1. Na wzór odbitki lub wydruku.

Najbardziej powszechna metoda. Wysyłamy do wydruku plik wzorcowy i następnie regulujemy monitor i ustawienia kolorów we własnościach karty graficznej, aż uzyskamy satysfakcjonującą zbieżność barw. Pomimo pozornej prostoty i oczywistości procedury, jest to jednak najgorszy sposób z możliwych. Jedyną zaletą jest to, że w ogóle coś można wyregulować i wielu ludzi tak pracuje. Pamiętajmy jednak, że w ten sposób robimy symulację będącą złożeniem specyfiki konkretnego labu, własności papieru, zniekształcenia kolorystyki przez światło w jakim oglądamy zdjęcie w czasie regulacji i to wszystko skorelowane z błędami samego monitora. W efekcie, w 100% przypadków, jeśli doprowadzimy np skórę do względnie poprawnego wyglądu, pogarszamy zachowanie w innych zakresach przestrzeni barwnej, np zmienią się zielenie. Jeśli przy innym rodzaju zdjęcia pojadą w krzaki błękity, poprawiając rozregulujemy coś innego. I tak w kółko. Dodatkowo kręcąc ustawieniami karty graficznej obcinamy dostępną paletę. Warto wiedzieć, że monitor LCD jest na to niezmiernie wrażliwy i łatwo można stracić płynność przejść tonalnych. Nie wdając się w większe dywagacje, w odniesieniu do takich machinacji, użycie czasownika "kalibrować" w formie dokonanej jest niemożliwe. Oczywiście, również parametry są czysto przypadkowe, zależne od zbyt wielu czynności i oka tego, który kręci.

2. Na znormalizowane wzorce.

Bardzo dobry poradnik jak tego dokonać jest zamieszczony tu: http://monitory.mastiff.pl/faq.php jako dwa artykuły "Amatorska kalibracja monitora". Gratuluję tym, którzy przebrną przez to samodzielnie i z pozytywnym efektem. Jednak normalni śmiertelnicy, oczekujący skutku, a nie mający ochoty doktoryzować się z kolorymetrii nie dadzą sobie z tym rady.

3. Kalibratorem.

Metoda prosta, łatwa, przyjemna i dająca wysokiej jakości powtarzalne efekty. Ma tylko wadę. Wymaga zainwestowania w dodatkowe urządzenie pomiarowe i oprogramowanie. Trzeba się jednak pogodzić z myślą, że ułatwiacze życia kosztują. O ile rzeczywiście zależy nam na zgodności barwnej. Posiadanie kalibratora ujmuje 99% problemów, które bez niego są nie do pokonania. Dlaczego? Ano dlatego, że oko jest niesłychanie zawodnym instrumentem i za nic nie uda się poprawnie np ustawić punktu bieli.

Kupujemy kalibrator

Kalibratory są dostępne w przedziale cenowym 400 - 8000 zł. Reguła jest prosta czym lepszy, dokładniejszy, bardziej wszechstronny, tym droższy. Wykonane są jako kolorymetry lub spektrofotometry. Kolorymetry służą prawie wyłącznie do kontroli monitorów, telewizorów, rzutników i innego świecącego sprzętu. Spektrofotometry mogą odczytać informacje zarówno ze światła emitowanego przez kontrolowane urządzenie, jak i odbitego od wydruku, czyli możliwe jest kontrolowanie drukarek, prooferów, labów. Poniżej zestawienie najpopularniejszych urządzeń w praktyce fotografa amatora i zawodowca.

Rodzaje kalibratorów:

400-1400 zł Kolorymetry

Urządzenie działa, w uproszczeniu na zasadzie podobnej do światłomierza. Istnieje duży rozrzut jakościowy pomiędzy różnymi produktami. Najpopularniejsze na rynku. Wadą jest dość wąskie widmo gdzie pomiar jest dokładny. Pokrywa przestrzeń sRGB, ale niekoniecznie AdobeRGB. Z uwagi na powyższe, nie zalecam ich, do kalibracji monitorów szerokogamutowych.

Colorvision/Datacolor Spyder

Najtańsza dostępna wersja kosztuje poniżej 400 zł, najdroższa z różnymi akcesoriami ok 2 tys zł. We wszystkich zestawach Spyder, zastosowany jest ten sam czujnik. Najpoważniejsza wada to niska powtarzalność pomiaru, błędy w cieniach, i awaryjność. Zabawka, do pierwszych kroków w dziedzinie kontroli koloru, jednak nadzwyczaj często użytkownicy wcześniej czy później przesiadają się na urządzenia lepszej jakości. Duże błędy w pomiarach ciemnych odcieni bardzo utrudniają poprawną kontrolę monitorów z niskim punktem czerni. Na nieszczęście dla Colorvision, do tej grupy należy coraz więcej monitorów. Jedna z droższych wersji Spydera, oznaczona PrintFIX zawiera w komplecie czujnik kolorymetryczny i dodatkowy czujnik zwany przez producenta spektrofotometrem. Jednakże niska jakość tych urządzeń i liczne problemy zgłaszane przez użytkowników nie pozwala na stwierdzenie przydatności ww do czegokolwiek. Część wersji, głównie najtańszych nie umożliwia w ogóle ustawiania punktu bieli i innych parametrów na monitorze. Zdejmuje tylko profil z tego co jest. Taka metoda jest dopuszczalna na laptopie, gdzie i tak nie ma nic do regulacji, ale na normalnym monitorze prowadzi do poważnych nieprawidłowości.

Pantone Huey

Funkcjonalnie i cenowo odpowiednik Spydera, jednakże w odróżnieniu do niego nie istnieje w ogóle wersja z możliwością podstawowych pomiarów i regulacji monitora. Profiler tylko i wyłącznie zdejmuje profil. Podobnie jak część Spyder'ów, również nie ma podglądu charakterystyk korekcji, co uniemożliwia ocenę czy osiągnięty został założony rozkład jasności (gamma), oraz nawet zgrubnej oceny ingerencji profilu w wyświetlanie. Kalibrator jest wyposażony w czujnik oświetlenia zewnętrznego, na bieżąco korygującego jaskrawość monitora. Obecność takiego czujnika i podkreślanie przez producenta owej "zalety", jest najlepszym wyznacznikiem do jakich zastosowań urządzenie to zostało skonstruowane. W żadnych zastosowaniach związanych z kolorem nie jest w ogóle dopuszczalne zmienianie jakichkolwiek parametrów monitora po kalibracji. Czujniki oświetlenia, montowane na stałe w niektórych monitorach, służą do prac nie związanych z kolorem (internet, biuro, cad, programowanie) w zmieniających się warunkach oświetleniowych (dzień/wieczór/noc). Wówczas jest to zaleta. Jednak do obróbki fotografii należy je wyłączyć. Inaczej ciągle będą się zmieniały się gęstości (szczególnie widoczne w cieniach), na słabszych monitorach stosunki świateł oraz na najsłabszych nawet temperatura.

Monaco Optix i Optix XR

Firma Monaco została wchłonięta przez potentata w tej branży, firmę X-Rite. Jeśli jest jeszcze gdzieś dostepny, kolorymetr kosztuje około 800-1000 zł. Urządzenie dobrej klasy amatorskiej, o powtarzalnych pomiarach. Kalibruje monitory sprzętowo, widnieje (również jako X-Rite DTP94) na liście obsługiwanych kalibratorów przez profesjonalne monitory Nec Spectraview, Eizo Coloredge, Quatographics. W wersji XR umożliwia kopiowanie punktu bieli na kolejne monitory, przez co znakomicie ułatwia skalibrowanie wszystkich monitorów tak samo.

X-Rite Eye One (lub I1) Display 2

Inna nazwa X-Rite I1 Display 2. Znany wcześniej jako Gretag Macbeth Eye One Display 2. Firma Gretag podobnie jak Monaco została kupiona przez X-Rite. Ceny 800-1200 zł. Podstawowej klasy kalibrator do monitorów o gamucie zbliżonym do sRGB. Ma możliwość pomiaru temperatury bieli z monitora, papieru i otoczenia. Jest obsługiwany chyba przez wszystkie profilery i oprogramowania dołączone do monitorów, również profesjonalnych. Wadą jest słaba powtarzalność i niska trwałość. Bardzo często dystrybuowane przez innych producentów za swoim logo, np Lacie, Pantone. Występuje w wersji "pełnej", lub "okrojonej" z dopiskiem LT. Wersja LT, nieco tańsza ma wyłączonych część funkcji do ręcznej kontroli.

Lafot LMC03

Polski produkt. Cena od około 1300 zł. Możliwości podobne lub lepsze od X-Rite Eye One Display 2, przy czym oprogramowanie o niebo bardziej logicznie poukładane i łatwiejsze w użyciu. Po polsku. Nie jest obsługiwany przez firmowe profilery Basiccolor/Nec, Eizo, Quato. W związku z tym nie jest rozsądnie użyć go do monitora sprzętowo kalibrowanego. Bardzo dużą zaletą jest sprzętowa obsługa części nastaw monitorów Eizo. Dzięki temu i wynikającemu z tego pominięciu błędu człowieka, wyniki kalibracji są w widoczny sposób lepsze, niż przy użyciu kalibratorów konkurencji. Kalibracja Eizo dzieje się całkowicie automatycznie. Miłym dodatkiem, jest jedyny w tej klasie, futerał do transportu i przechowywania. Podobnie jak najbogatsza wersja Monaco Optix XR umożliwia przenoszenie punktu bieli na inne monitory.

1700-8000 zł Spektrofotometry

X-Rite Eye One Pro, I1 Pro

Profesjonalne urządzenie pomiarowe, działające na zasadzie analizy widma. Od widzialnego do ultrafioletu. Dzięki temu bez problemu można kontrolować monitory szerokogamutowe, które obecnie są przeważającą większością. Cena zestawów z czujnikiem I1 Pro rozpoczyna się od około 4 tys zł. Różnią się oprogramowaniem, przystosowanym do profilowania oprócz monitorów, różnych urządzeń wejściowych (aparat, skaner) i wyjściowych (drukarki). Spektrotometr ten, jest obsługiwany przez wszystkie bez wyjątku oprogramowanie do profilowania i kontroli koloru. Do urządzenia dostępna jest duża liczba różnych akcesoriów. W komplecie jest również wysokiej jakości, ceramiczny wzorzec bieli i porządny futerał.

X-Rite ColorMunki Photo oraz Design

Ciekawy przyrząd, który pierwotnie powstał jako czujnik do amatorskiego profilowania drukarek. Zdobywa jednak coraz większą popularność w kalibracji monitorów, dzięki swojej jakości. Wykorzystuje zaawansowany czujnik ze spektrofotometru ISIS. Wspierany jest przez coraz więcej pozycji oprogramowania do kalibracji. Godny polecenia jako tańszy zamiennik I1 Pro, w sytuacji jeśli nie będzie służył do zaawansowanego profilowania urządzeń drukujących.

6000 i więcej. Spektrofotometry autoskanujace i spektrodensytometry

Nie będę się rozwodził na temat tych urządzeń, gdyż służą tylko do kontroli urządzeń drukujących, a jak wynika z intencji tego artykułu, najpierw trzeba zacząć od monitora.

Last Updated: 09-03-2011 16:48:10