Czy to prawda, że najlepiej pracować z kolorem w ciemnym pomieszczeniu?

Ciemność to jest dobra na kolację z żoną. A jeszcze lepiej jak się jakaś świeczka znajdzie.

Absolutnie niedopuszczalna jest praca z kolorem w takich warunkach. Patrzeć na obraz barwny mamy w takim świetle, w jakim widzimy fotopowo, czyli dziennym, lub sztucznym imitującym dzienne. W słabym, wieczornym świetle, będzie silny trend do produkowania za ciemnego i wypranego z koloru obrazu. Mówi o tym kilka praw z dziedziny neurofizjologii. Nawet w świetle dziennym, przy nieoptymalnym oświetleniu, występuje zjawisko zgodne z prawem Bezolda-Brückego, mówiące o zmianie barwy postrzeganej w funkcji jasności. nawiasem mówiąc, powszechnie się je wykorzystuje w reklamach LCD-TV. Przy pracy w ciemnicy, zachodzi jeszcze silniejsza degradacja widzenia barwnego, polegająca na zaburzeniu widzenia jasności barwy, tzw zjawisko Purkiniego. Światło ze strony niebieskiej widma, czyli o większej energii promieniowania, reaguje z siatkówką silniej niż normalnie, przez co np niebieski może się wydawać jaśniejszy niż czerwony. Dlatego w ciemności świeca jest nastrojowa bo nie ma praktycznie niebieskiego w widmie.

Na upartego można poszukać jeszcze kilka ciekawostek z tej dziedziny, ale prawidłowy wniosek jest tylko jeden: Nie należy walczyć z własnymi zmysłami.

Last Updated: 24-02-2015 21:03:42